
TemperaturaW komunikacji wizualnej często posługujemy się terminami - ciepły, zimny kolor. Podobnie jest w muzyce, jednak zimne brzmienie jest mało rozpowszechnionym zwrotem. W obu przypadkach doznanie temperatury ma odniesienie do rzeczywistości. Aby dokonać dokładnego rozeznania w zjawisku występowania odczucia temperatury dźwięku i obrazu należy przyjrzeć się, czym ono jest w swojej rdzennej formie - w dotyku. Wrażenie zmian temperatury jest odbierane przez receptory znajdujące się pod skórą. W przypadku temperatury wykraczającej poza tę, która jest dla nas komfortowa - mogą wystąpić odruchy bez warunkowe takie jak drgawki, czy nadmierne pocenie się. Temperatura może być odbierana całym ciałem - jako ogólna temperatura otoczenia, lub punktowo. W muzyce i obrazie występuje specyficzne, nie zawsze świadome porównanie z rzeczywistą temperaturą przedmiotów emitujących. W przypadku obrazu - ciepłe kolory zostały tak nazwane, ponieważ w przyrodzie gorące przedmioty częściej mają kolor czerwony niż niebieski. Weźmy na przykład ogień, czy metal rozgrzany do czerwoności. Trudnym do powiązania z dźwiękiem będzie rozgrzanie materiału do białości, jednak jest to zbyt daleko idące porównanie. Podobnie jak kolor widziany - brzmienie też może dawać odczucie ciepła. Wydawałoby się, że jest to bardzo subiektywne odczucie, jednak w większości wypadków brzmienie określane ciepłym jest mniej nasycone w wysokie i skrajnie niskie częstotliwości niż to, które na taki epitet nie zasługuje. Najprostszym uzasadnieniem tej tezy jest efekt działania tzw. wzmacniacza lampowego, co do którego większość muzyków jest zdania, że ma "ciepłe brzmienie". Otóż dźwięk wzmacniacza lampowego - jak wykazują testy - charakteryzuje się słabszym nasileniem wspomnianych przeze mnie tonów. Dlaczego akurat takie wrażenie odbieramy? Wydaję mi się, że porównujemy nasze odczucie temperatury z typową temperatura instrumentów akustycznych, które mają podobne brzmienie. Większość instrumentów drewnianych emituje dźwięki nasycone w średnie tony. Instrumenty blaszane, szczególnie perkusyjne wydają dźwięk o wiele wyższy. Jak wiadomo drewno charakteryzuje się zdecydowanie słabszym przewodnictwem cieplnym niż metal, dzięki czemu w temperaturze pokojowej zdaje się być cieplejsze. Stąd nasze subiektywne odczucie wyższej temperatury brzmienia nasyconego w średnie i niskie częstotliwości niż tego, które w przeważającej mierze wydaje dźwięk pełny wysokich tonów. Przytoczę wypowiedź jednego ze znanych polskich muzyków: "ciepłe brzmienie sprawdza się zarówno w jazzie, jak i klasyce"1 . Większość z nas zgodzi się z opinią, że jazz i muzyka klasyczna - wykonywana przeważnie na akustycznych instrumentach drewnianych wydaje się być cieplejsza niż heavy metal, którego brzmienie stanowią elektrycznie przetworzone drgania metalowych strun gitar pokrytych grubą warstwa lakieru oraz silne uderzenie werbla wyposażonego w stalowe sprężyny. Wiążąc temperaturę dźwięku z temperaturą obrazu można dość do wniosków podobnych do tych, które stwierdził Rimbaud. Do zamiany wysokości tonu na ciepło koloru przekonują nas również dane fizyczne. Ciepłe kolory odpowiadają dłuższej długości fali promieniowania elektromagnetycznego podobnie jak ciepłe dźwięki o niższych częstotliwościach. Pełne odwzorowanie częstotliwości jako kolor niestety nie sprawdza się w praktyce. Spowodowane jest to między innymi różnicą w postrzeganiu przestrzeni w dźwięku i w obrazie. W muzyce niskie tony wydają się być bardziej odległe od wysokich, natomiast w obrazie cieplejsze kolory wybijają się do przodu. Trzeba pamiętać, że odczucie ciepła dźwięku dotyczy przede wszystkim jego brzmienia, a nie rejestru2 . W takich kategoriach wykorzystanie tej zależności ma swoje uzasadnienie nawet w mowie potocznej. Brzmienie, tembr instrumentu często nazywa się barwą.
Spis treści
|
